W poszukiwaniu stwórców

Naropa, Freud i Budda W systemie sześciu jog indyjskiego mędrca-mahasiddhy Naropy znajduje się milam – Joga Świadomego Snu, która pozwala przejąć kontrolę nad światem sennych marzeń przez uzyskanie w nich świadomości śnienia. Praktyka nie rozpoczyna się jednak w chwili, w której adept przykłada głowę do poduszki. Również w dzień należy żyć przeświadczeniem, że wszystko, co się wydarza, jest […]

Pierwszy dzień kadencji

Drugi maja. Rok dwa tysiące siedemnasty. Premier Ingawaar trzymał się kurczowo uchwytu, próbując utrzymać równowagę w bujającym się niczym okręt na pełnym morzu wagonie. Z głośników nad siedzeniami leciało właśnie Mein Scheißeturm autorstwa niedawno debiutującego boysbandu The Senancours. Choć do Dreamopolis przyleciał wczesnym rankiem, to teraz dochodziła czternasta. Przez wzmożony pieszy ruch pielgrzymkowy wszystkie drogi stolicy były wyłączone […]

Ostatni dzień kadencji

Premier Butodziej-Witt patrzył zdezorientowany na leżący przed nim papierek, podsunięty przez pracowitego asystenta, który stał obok z naręczem innych dokumentów. Przypadek właściwie sprawił, że zamiast podpisać od ręki, premier przebiegł wzrokiem treść dokumentu. Zaczął już tego żałować. — Sir? — asystent nie był jeszcze do końca wdrożony w protokół. — Wyjdź, proszę. Muszę… potrzebuję chwili […]

Umizgi w porannym świetle, czyli jak mieć mokro w spodniach

Szeregowy krzątał się po dyżurce w poszukiwaniu ostatnich łyżeczek kawy. Przy takim zapotrzebowaniu w wojsku na to dobro, jego dostawy przyjeżdżały do jednostki równie często, co zaopatrzenie w amunicję do działek lotniczych. A i tak zdarzało się, że dzielni wojowie cierpieli z powodu jego niedoborów. Niestety, szanse na poranne parzenie kofeiny malały wraz z każdym […]

Niewolnicy, czyli preludium do śmierci

Wypijmy za „Zapiski Maltego Laurdisa Brigge”! Obudziłem się jeszcze przed świtem i nie mogłem ponownie zasnąć. Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu zacząłem rozmyślać w półmroku o tragicznej historii Pandory. Bogowie Olimpu wiedzieli, co robili, gdy w puszce żony Epimeteusza zamknęli nadzieję, choć nie uczynili tego w porywie miłosierdzia i współczucia dla człowieka. Nadzieja jest jedną z […]

Pani Altenberg i jej syn

Poważne opowiadanie dla poważnych ludzi Część pierwsza Szkolin, Kamienica Altenbergów Pani Altenberg siedziała w przestronnym i gustownie urządzonym salonie na wygodnej, nieco już staroświeckiej sofie. Pilnie i uważnie nadzorowała wynoszenie mebli i ogólnie cały zamęt, który powstał w domu w wyniku przeprowadzki. Niczym królowa w czarnej, żałobnej sukni, z upiętymi w koczek włosami dyrygowała rosłymi […]

Wszystkie końce świata (elegia epoki późnoedwardiańskiej)

Trzeci Człowiek wyłania się z cienia i szybkim krokiem wchodzi do sypialni Księcia Trzech Imion. Pochyla się nad śpiącym. Wkłada kciuk w odbyt. Własny kciuk w Jego odbyt. Książę Trzech Imion otwiera szeroko oczy. Ciemność przeszkadza mu zidentyfikować intruza, ale rozpoznaje jego wolny, miarowy oddech.
– Nic już nie będzie takie, jakie i tak nie było – słyszy zza pleców.
Zamyka oczy i poddaje się świdrującej mocy kciuka. „Jakie to przyjemne”, myśli i przenosi się w siódmy wymiar. Nadchodzi krótki czas Trzeciego Człowieka.