Manifest Komunistycznej Partii Dreamlandu

Czym byłby mikronacyjny komunizm bez Zenona „Wandy” Przepszeżechowicza?

Niczym.

Ten dumny syn Dreamlandu, zrodzony na ziemi Sarmackiej, był zaprawdę prawdziwym obywatelem całego mikroświata. Jego przykład służył i nadal służy nam wszystkim, od Dreamlandu, przez Sarmację, Scholandię aż po dzikie ziemie wschodu i północy. Jego wzór natchnął nas, ludzi pracujących Dreamlandu i wszystkich jego ziem i prowincji, do powołania do życia organizacji wyzyskiwanych, tłamszonych i deptanych. Organizację polityczną, rewolucyjną, dążącą do odmiany oblicza ziemi, tej ziemi.

Tak więc deklarujemy powołanie do życia Komunistycznej Partii Dreamlandu, której celem jest budowa i umacnianie komunizmu-wandyzmu w tym państwie. tak aby z czasem mógł on ogarnąć wszystkie kręgi tego świata. Naszą dziejową rolą i obowiązkiem wobec naszych bliźnich jest nieść wolność, równość i braterstwo do najdalszych jego zakątków.

Stanowiąc Partię, stanowimy też platformę polityczną, która będzie programem naszym na przyszłe dni. Platforma ta będzie rozwijana w przyszłości, w miarę zmian w sytuacji społeczno-poilitycznej przez organy Partii, jednak od raz wyznaczonych celów nie odstąpimy.

  • Ustanowienie w pełni demokratycznego systemu rządów w Dreamlandzie.
  • Wprowadzenie i obrona zasad moralnego porządku wyznaczonego naukami Wandy.
  • Sprzeciw wobec monarchofaszyzmu i imperializmu w każdej postaci i odmianie.
  • Stanowcze, w tym zbrojne stawianie oporu agresji państw monarchofaszystowskich, w szczególności zaś odebranie wyspy Awary spod okupacji sarmackiej.
  • Położenie kresu luzytanizmowi politycznemu i jego próbom dominacji sfery publicznej w Dreamlandzie.
  • Nawiązanie braterskich stosunków z krajami, z którymi dzielimy nasz system wartości.
  • Straż nad wartościami i wysokimi standardami w polskim mikroświecie.

W każdym mieście, w każdej wsi, w każdej fabryce i w każdym gospodarstwie niech zapłonie ogień gniewu ludowego. Niech Lud powstanie zbrojny w Myśl Wandową, Wiarę Świecką i karabiny. Niech poniesie naprzód te nauki.

Niech gadają monarchofaszyści i luzytańczycy, rewizjoniści i burżuazyjni ideolodzy, niech krytykują oni nieśmiertelne nauki Wandy, Żenady, Krystyny i Pupki. Nauki te nie drgną jak nasza wyspa Awara, są one prawdziwe i trwałe jak granitowa skała. I niech zwą nas prostakami, gdyż zaiste jesteśmy z prostego ludu (I Ppk, 2).

Nie odwrócimy się od raz obranej drogi, gdyż głównego źródła złą należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw. Dlatego powstała nasza Partia i dlatego będzie ona kroczyć naprzód, bez względu na okoliczności, aż do zwycięstwa.

O Autorze
Mat Max von Salvepol Rdzenny Scholandczyk, były premier i wicekról tego kraju. Obecnie w wędrówce po krajach mikroświata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *