Pierwszy dzień kadencji

Drugi maja. Rok dwa tysiące siedemnasty. Premier Ingawaar trzymał się kurczowo uchwytu, próbując utrzymać równowagę w bujającym się niczym okręt na pełnym morzu wagonie. Z głośników nad siedzeniami leciało właśnie Mein Scheißeturm autorstwa niedawno debiutującego boysbandu The Senancours. Choć do Dreamopolis przyleciał wczesnym rankiem, to teraz dochodziła czternasta. Przez wzmożony pieszy ruch pielgrzymkowy wszystkie drogi stolicy były wyłączone […]

Wspominając sierpień

Pamięci mieczem nie zarżniecie Marszałek stuknął laską o dębowe deski. Już ucichł szmer. Jedynie pałacowe freski ponad głowami posłów, stróżów demokracji, nie zdając sobie sprawy z wagi sytuacji, wciąż ukazują swe roześmiane oblicza. Wszyscy wstrzymują oddech – głosy już podlicza ostatnie sekretarz i coś piórem gryzmoli na kartce białego papieru. Wstaje powoli i głosem ledwie […]